Odwiedź nas:
ul. Kazimierza Wielkiego 43
30-074 Kraków
Strona www stworzona przez Kinesis Fizjoterapia.
Ten artykuł narodził się po rozmowie z pacjentem, który martwił się przepuklinami w odcinku szyjnym. Bał się, że to one odpowiadają za każdy jego ból i problem. Chcę Cię przekonać, że takie obawy często są zbędne – przepukliny to nie wyrok, a Twój kręgosłup radzi sobie lepiej, niż sądzisz. Zamiast zamartwiać się wynikami MRI, warto skupić się na tym, co naprawdę pomaga wrócić do formy.
Badania pokazują, że nasz kręgosłup z wiekiem się zmienia – i to zupełnie naturalne. Wypuklenia dysków, przepukliny czy inne ślady zużycia pojawiają się u większości z nas. Spójrz na to:
To trochę jak z samochodem – z czasem pojawiają się rysy i drobne wgniecenia, ale silnik wciąż działa. Kręgosłup też daje radę.
Najciekawsze jest to, że wiele osób ma przepukliny czy zwężenia kanału (tzw. stenoza) widoczne na MRI, ale… czuje się świetnie. Oto dowody:
To pokazuje, że obraz z MRI nie zawsze opowiada całą historię. Mój pacjent, który tak się martwił, mógłby być jedną z tych osób – zmiany są, a ból? Niekoniecznie od nich.
Czy przepuklina na zdjęciu oznacza, że to ona boli? Niekoniecznie. Badania są zgodne: związek między tym, co widać w MRI, a bólem szyi jest słaby albo w ogóle go nie ma:
Kręgosłup to nie tylko dyski i kości – to też mięśnie, nerwy i… Twoja głowa. Dosłownie i w przenośni.
Zmiany w kręgosłupie idą w parze z wiekiem, ale nie muszą być powodem do paniki. Lekarze radzą: traktuj je jak zmarszczki – znak czasu, a nie chorobę. Przepukliny czy wypuklenia dysków to często "przypadkowe znaleziska", które nie tłumaczą bólu. Kluczowe jest patrzenie na całość – nie tylko na zdjęcia.
A teraz ważna rzecz: zamartwianie się może Ci zaszkodzić bardziej niż sama przepuklina. Badania, jak to z Journal of Pain (2018), pokazują, że stres i przesadne martwienie się (tzw. katastrofizacja) spowalniają powrót do zdrowia. Ludzie, którzy podchodzą do bólu spokojniej, szybciej wracają do formy. Mój pacjent bał się, że przepuklina go zniszczy – a tymczasem to strach mógł trzymać go w miejscu. Skup się na rehabilitacji, a nie na strachu – to działa.
Przepukliny w kręgosłupie szyjnym są powszechne, ale rzadko są winowajcą bólu czy innych problemów. Zamiast polegać tylko na MRI, warto spojrzeć szerzej – na ruch, nastawienie i wsparcie specjalisty. Twój kręgosłup jest silniejszy, niż myślisz, i wie, co robi. Nie daj się wkręcić w panikę – daj mu szansę się zregenerować.
Chcesz wiedzieć więcej? Tu przeczytasz: Co wiedzieć, żeby nie panikować, kiedy boli kręgosłup i Czy warto robić MRI albo RTG, kiedy bolą plecy.
Uwaga! Jeśli masz przepuklinę w odcinku szyjnym i czujesz silny ból promieniujący do ramion, osłabienie, mrowienie rąk albo problemy z chodzeniem czy kontrolą pęcherza – nie czekaj! To mogą być znaki ucisku na rdzeń kręgowy. Szybko skonsultuj się z lekarzem.